- To źle bardzo źle moja mała wiedźmo-powiedział do mnie i po chwili jego oczy zrobiły się czarne.
- Damon co ci się stało?
- Nic jeśli powiem już masz biec przed siebie i się nie odwracać-przytaknęłam.
-JUŻ-krzyknął a ja popędziłam ile sił w nogach.Miałam łzy w oczach gdy słyszałam krzyki które dobiegały z miejsca w którym zostawiłam Damona.Gdy wybiegłam z lasu szybko pobiegałam do pensjonatu Salvatorów.Miałam przeczucie,że właśnie tam są Stefan wraz z Caroline.Nie myliłam się Caroline śmiała się uroczo,a Stefan robił maślane oczy.Gdy wbiegłam ich oczy momentalnie spoczęły na mnie.
- Chodźcie szybko..proszę-wydyszałam i zaczęłam biec z powrotem do lasu.Po chwili byliśmy już na polance,która była w plamach z krwi.Wzrokiem szukałam Damona...znalazłam go leżał oparty o drzewo i trzymał się z bok.Szybko podbiegłam do niego nie zwracając uwagi na Stefana i Caroline.
- Boże Damon-podbiegłam do niego i chwyciłam za bok z którego leciała krew.
- Nic mi nie jest-powiedział i wstał jak gdyby nigdy nic.
- Czekaj,czekaj nic ci nie jest-zapytała ze zdziwieniem
-A co by mi miało być przecież szybko się leczę-powiedział i zaczął się śmiać.
- Haha bardzo śmieszne a teraz serio co się stało?-zapytałam a Damon popatrzył się na mnie z kpiną
- A co się miało stać?Przychodzą wilkołaki i atakują intruza.-podniósł ramiona do góry w celu pokazania jak bardzo jest mu to obojętne.
- Caroline możesz mnie odprowadzić na parking bo nie mam ochoty patrzeć na tego idioty-pokazałam palcem na Damona.
- Jasne ja też muszę jechać do domu mama będzie się martwić-uśmiechnęła się do mnie i podeszła do Stefana dając mu buziaka w policzek
- Do jutra kochanie -powiedział do niej a ona słodko się uśmiechnęła
-Już jesteście razem?-zapytała gdy byliśmy dalej od braci.
- No tak jakoś....wyszło-powiedziała z uśmiechem na ustach.Pokiwałam głową i uśmiechnęłam się do niej.
- A jak ty i Damon-poruszała dziwnie brwiami.
- Daj spokój ten dupek mnie wkurwia-wyznałam jej prawdę
- Aż tak źle.No nic mam pomysł może tak małe piżama party co ty na to?
-W sumie to nie mam nic innego do roboty no to u ciebie dzisiaj i 20 ?
- Tak tylko pamiętaj lody,kosmetyczka i dobra komedia-uśmiechnęła się do mnie
- I żadnych chłopaków.
- No dobra.No to do 20-powiedziała po czym wsiadła do samochodu i odjechała ja zrobiłam to samo.
***
Ubrałam piżamę:
I czekałam aż Caroline przygotuje popcorn i włączy film.Swoją drogą nawet nie wiedziałam jakim cudem ale okno było otwarte na oścież.Podeszłam do niego rozejrzałam się ale nikogo nie było.Zamknęłam i czekałam aż przyjdzie Caroline.
- No i co oglądamy-zapytała...zapytał mnie Damon !
- Co ty tu robisz-zapytałam go wściekła
-Ciii bo Caroline śpi-powiedział a ja natychmiast zbiegłam na dół.Caroline leżała na podłodze i się nie ruszła
-Co ty jej zrobiłeś- spojrzałam na niego ze łzami w oczach.
- Nic tylko skręciłem kark-powiedział z ironią.
- Co? zabiłeś ją?
- Nie ona jest wampirem będzie spała przez jakiś czas.
- Ona jest wampirem?-zapytałam nie wierząc w to co słyszę
- Tak jest wampirem tylko nie mów,że nie wiedziałaś.
- Nie wieżę w to-krzyknęłam ze łzami w oczach.
- To uwierz bo kłamstwo to nie jest.
- Ale kiedy to się stało-usiadłam na kanapie i schowałam twarz we dłoniach po chwili poczułam jak Damon siada obok mnie.
- Hej mała nie przejmuj się tym to nic takiego-próbowała mnie pocieszyć.
- Jak nic takiego ona nie będzie się starzała za 10 lat będzie musiała wyjechać,a ja zostanę sama jak palec.....znowu- tym razem już płakałam.
- Wiesz,że tak nie musi być
- A co masz zamiar zrobić?
- Zamienić cię w wampira
- Nawet nie wiem czy tak w ogóle można.-dalej siedziałam nawet nie zdałam sobie sprawy z tego,że jestem przytulona do Damona.Ale nie miałam ochoty się od niego odsuwać tego było mi trzeba jego ciepła.
- Wiesz co mnie zawsze poprawiało humor jak było mi smutno?-zapytał podnosząc mój podbrudek?
- Nie
- Szklanka dobrego bourbona.
- Caroline nie ma bourbona ale ja nawet nie mam ochoty dzisiaj z nią o tym rozmawiać.
- No to chodź do mnie-powiedział jakby z nadzieją.
- Nie no co ty kłopotu bym tylko narobiła.
- Chodź ,chodź,a nie marudź.
- No dobrze-zgodziłam się nawet nie wiem dlaczego,może po prostu dlatego,że nie miałam nic innego do roboty?Gdy weszłam do pensjonatu dopiero teraz zobaczyłam jaki jest piękny.W salnie Damon stanął przy mini barku i wyciągnął karawkę z bourbonem i dwie szklanki.Nalał i podał mi jedną zapraszając gestem ręki bym usiadłam.Zaczęliśmy rozmawiać i śmiać się z byle głupoty.Po wypiciu 1,5 butelek bourbonu byliśmy tak wstawieni,że zaczęliśmy tańczyć jak w filmie Dirty Dancing Baby i John gdy przychodzi do niego po udanym konkursie.Byliśmy naprawdę blisko,gdy zaczęła lecieć szybka muzyka.Nawet nie zorientowałam się,że....
No siemka :)
Na początku bardzo bardzo was przepraszam ale miałam zepsuty komputer a później awarię internetu.Do tego jestem chora i nie mam na nic siły.Bardzo bardzo zapraszam KOMENTOWANIA.Bo naprawdę dla was to tylko kilka zdań na tak lub nie a dla mnie motywacja do dalszego działania.
Jeśli ktoś wie jak zmienić tło na takie jakieś z wybranym zdjęciem to proszę napisać w KOMENTARZU !!!!!!!
Kocham was
Bonnie ♥
Świetnie Ci wyszło :)
OdpowiedzUsuńTrochę chamsko ze strony Care, że jej nie powiedziała
Damon uwodziciel haha
Steroline ❤❤
Czekam na next :)
Dziękuje ♥
UsuńNo ale wszystkiego dowiesz się w 2 rozdziale ;)
Hah jutro na zalukaj 16 odc 7 sezonu pamiętników wampirów ♥♥
Next pojawi się w niedzielę ok 21,30 ♥